Luksus na kółkach

Wśród luksusowych aut osobną kategorią tworzą oczywiści giganci - przede wszystkim rolls royce, który - nawiasem mówią - stoi także na krawędzi upadłości. Niedawny symbol luksusu i szyku - mercedes - stracił taką pozycję i stał się samochodem bardziej, że tak powiem, masowym (co wcale w niczym tej marki nie umniejsza - wręcz przeciwnie). Ja jednak - gdy chodzi o tego typu auta - najbardziej cenie sobie te wyprodukowane w usa. Palą więcej, mają inaczej zbudowany silnik i drobne różnice w zawieszeniu, a do tego są tak ogromnie szerokie.

Mój lexus z usa szerokością przypomina bardziej autobus niż zwykły samochód osobowy, ale na tym właśnie polega jego niesamowity urok. Niestety niesie to ze sobą także wiele utrudnień i nieprzyjemności. Dużym, a raczej szerokim problemem jest parkowanie na mieście - jest po prostu za wąsko. Inni kierowcy też nie rozumieją, że prowadzać coś takiego nie będę tak zwrotny jak oni, ale tu na szczęście działa prawo silniejszego - a ja ustępuję tylko busom i ciężarówkom.

Na szczęście ten problem nie dotyczy garaży, chociaż raz na wakacjach nie udało mi się wjechać do przyhotelowego garażu - na szczęście nie porysowałem drzwi ani nie urwałem lusterek - w porę zaprzestałem tego manewru i poprosiłem o parking pod namiotem lub plandekę na parkingu strzeżonym.

 
Valid XHTML and CSS.